Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glam rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glam rock. Pokaż wszystkie posty

20 sty 2009

Heart Throb Mob - Hit List (1993)

Tym razem kapela dość nietypowa w mojej bibliotece. Oto zespół, który gdyby umiał grać grałby hard rocka, ale ponieważ chłopaki grać nie potrafią założyli Heart Throb Mob ;) Ich radosną twórczość określiłabym mianem glam punka.
Grają okropnie, wyglądają jeszcze gorzej, a wokalista brzmi jak Steve Summers (PBF) dla ubogich uchem. Muzycznie słychać wyraźnie inspiracje The Ramones. Klarowne poukładane brzmienia to tak naprawdę nie wszystko, dlatego mimo to...podoba mi się. Z jednej strony dlatego, że połączenie glamowego image'u z pop punkowym plumkaniem jest pomysłem ciekawym i wesołym to na dodatek ich muzyka jest naprawdę bardzo przyjazna rock n rollowym imprezom przy hektolitrach alkoholu.
Polecam serdecznie fanom punkowych brzmień i hairbangersom z poczuciem humoru. L.A. wypluwa czasem naprawdę dziwne rzeczy ;)

Lonny Lovett
lead vocals

Bobby Vanden
lead guitar

Dev Estate
bass

Tracy Michaels
percussion, drums


Tracklist


1. Psycho

2. Attitude

3. Rumor

4. Chance

5. You

6. Senior Prom

7. You Bitch

8. Freaked Out

9. Johnny’s Got A Girlfriend

10. Groupie Girl

11. Good Times

12. Angel


Posłuchaj

13 sty 2009

CRASHDIET - Unattractive Revolution (2007)

Wokół długo oczekiwanego następcy 'Rest In Sleaze' narosło sporo kontrowersji w związku z nagłą śmiercią Dave'a Leparda, który jakby nie patrzeć był głównym ogniwem Crashdiet. Większość fanów nie mogła pogodzić się ze stratą i uznała kontynuację działalności zespołu pod tą samą nazwą za brak szacunku w stosunku do zmarłego lidera i skok na kasę.
Nigdy nie należałam do grupy osób, dla których personalne zmiany w zespołach przekreślały sens śledzenia ich dalszego dorobku. Jednak w tym wypadku z przykrością stwierdziłam, że dla mnie osobiście CrashDiet umarło razem z Dave'em.
Nie o to chodzi, że płyta jest zła. W swojej kategorii jest do bardzo przyzwoity album. I w tym chyba tkwi największy problem - przyzwoity. Tylko.
To, czego mi zabrakło, to absolutnej autentyczności w brzmieniu, melodyjności i feelingu poprzedniczki. UR nie wyróżnia obecnego CrashDiet spośród innych kapel tego pokroju. Owszem grają fajnie, energicznie, jednak w tym wszystkim brakuje koncepcji. Dokooptowanie do składu Ollivera Twisted z fińskiego zespołu Reckless Love okazało się całkiem trafionym posunięciem, jednak wokalnie nie potrafił on wykrzesać tej hard rockowej iskry, która charakteryzowała Leparda. Mimo solidności brakuje tu utworów dorównujących 'Knokk'Em' czy 'It's a Miracle'. Obecność Micka Marsa (Motley Crue) w 'I Don’t Care' i 'Alone' niewątpliwie podnosi trochę prestiż albumu, ale z drugiej strony przecież 'Rest In Sleaze' obronił się sam...
Podejrzewam, że "Unattractive Revolution" zdobyła czy też zdobędzie zdecydowanie mniej fanów niż debiut, ale
z całą pewnością przyciągnie kilku innych wielbicieli glam rocka, dla których poprzeczka postawiona przez 'Rest In Sleaze' nie jest aż tak wysoka.

Olliver Twisted
Vocals
Martin Sweet -
Guitar
Peter London -
Bass
Eric Young -
Drums

Tracklist:

In the Raw
Like a Sin
Falling Rain
I Don’t Care (featuring Mick Mars of Mötley Crüe)
Die Another Day
Alone (featuring Mick Mars of Mötley Crüe)
Thrill Me
Overnight
XTC Overdrive
Bound to be Enslaved
The Buried Song

Posłuchaj


12 sty 2009

CRASHDIET - Rest In Sleaze (2005)


I coż, że ze Szwecji?
Ewidentnie stolica rock n rolla przeniosła się ze Stanów Zjednoczonych do kraju Pippi Langstrumpf :) Zresztą słusznie, skoro Szwedzi są w stanie zaoferować wielbicielom hard rocka zespół na miarę CRASHDIET i ich debiutanckiego 'Rest in Sleaze'.
W twórczości kapeli wyraźnie słychać wpływy najlepszych przedstawicieli tego nurtu: Skid Row, Motley Crue, Guns N Roses, Hanoi Rocks i wczesnego Shotgun Messiah. Z ich pierwszego krążka pochodzą cztery znakomite single "Riot in Everyone", "Breakin' the Chainz", "Knokk 'Em Down" i "It's a Miracle".
Elementami, za który pokochałam ten zespół jest dynamizm i żywiołowość ich muzyki. Proste riffy i wspaniale melodie, jakby żywcem wyjęte z czasów, gdy lakier do włosów był jednym z najbardziej chodliwych produktów. Każdy kawałek zapada w pamięć, dzięki mocnemu głosowi Dave'a (R.I.P.) i świetnie zaaranżowanym chórkom. I chyba nie popełnię tu wielkiego faux pais stwierdzeniem, że właśnie dzięki Lepardowi i spółce stary, dobry hard rock powrócił do łask...
Jazda obowiązkowa dla każdego hairbangersa.


Dave Lepard -
vocals
Martin Sweet -
Guitar
Peter London -
Bass Guitar
Eric Young -
drums

Tracklist:

Knokk 'Em Down

Riot in Everyone

Queen Obscene / 69 Shots

Breakin' the Chainz"

Needle in Your Eye

Tikket

Out of Like

It's a Miracle

Straight Outta Hell

Back on Trakk


Posłuchaj